Kocham nie bije

Miałam w życiu bardzo ciężko. Dlaczego? Nie mogłam się uczyć ,bo jak przy stresie...Rodzice mnie bili ,jak nie radziłam sobie w szkole zwykła rzecz ,a robili mi krzywdę...
Nie kochałam ich za to!To nie moja wina,że miałam problemy z nauka.Myślisz ,że ile wycierpiałam?10 pasów lub więcej przez te lata zapomniałam ile dokładnie.
Nie chcę pamiętać.Nie chcę przypominać sobie ,jak bolało.Wysłali mnie do sióstr zakonnych by mnie uczyły i od tamtej pory nazywano mnie np.św Teresa.
Nie zapomnę jak płakałam ,jak strasznie mnie bolało.Nie mogłam wytrzymać tego bólu było mi smutno,że mnie tak traktowano.Kiedyś się zbuntowałam i też wzięłam pasek.
Od tamtej pory było znacznie lepiej.Nikomu nie życzę zle ani tego co ja przeszłam.Obiecałam sobie,że ja będę kochać swoje dziecko,a nie będę biła za każdą głupotę.Ja tylko chciałam poczuć miłość ,ale jej nie dostałam.
Miałam dosyć mojej rodziny i uciekłam do Warszawy tam się uczyć i mieć internat babcia narzekała ,że musi płacić za niego,lecz mnie to już nie obchodziło byłam bezpieczna to się liczyło.Przez 3 lata byłam w szkołach w Warszawie,a potem powiadomiłam kuratorkę o tym co dzieje w domu.Miałam szansę na lepsze życie ,bo znalezli mi ciocie przynajmniej ja ją tak nazywałam.Nikt mnie tam nie bił nie miałam stresu mogłam się uspokoić po tylu przejściach.

Komentarze

Popularne posty